niedziela, 19 grudnia 2010

Roździał 3

Rzygałam przez resztę nocy. Około godziny 5.00 zasnęłam. Obudziłam się przykuta do łóżka, nade mną stał jakiś facet.
- Obudziła się.
- Najwyższy czas, przygotuj ją Bill.
Co ?! Na co mają mnie przygotować ?!
- Zaraz, zaraz o co tu chodzi ? Może mi ktoś to wytłumaczy ? - krzyknęłam.
- Nie ma czasu, musimy się sprężyć - burknął pod nosem mój ojciec.
Popatrzyłam na tego faceta - Billa jak usłyszałam. Miał kruczoczarne włosy. Oczy były brązowe i dość małe. Był blady jak ściana. Widziałam w jego oczach zarówno strach, jak i pożądanie. Moje myśli przerwał ból w karku. Nie zdążyłam nawet krzyknąć, ten popieprzony Bill wkuł mi się w szyje. Szarpałam się, krzyczałam, biłam go - na nic.
- Zostaw mnie ty potworze !!!
- Za niedługo sama nim będziesz - krzyknął mój ojciec.
Myślałam, że eksploduje. Mój ból był nie do opisania. Zobaczyłam, że tym razem wgryzł się we mnie Dracula. Mój własny tata.
Momentalnie się uspokoiłam, odpłynęłam. Widziałam tylko jak moja krew rozlewa się po całym pokoju. Potem już tylko czarną otchłań.
                                    ***
 Otworzyłam oczy. Jestem w niebie ? Wszędzie tak biało ..
- Ofelia, widzisz mnie ?
Co to za głos? Nie rozpoznaje. Nic nie czuje. Chyba straciłam władze w nogach i rękach.
- Kto ty jesteś ? - odpowiedziałam szeptem, bo na nic więcej nie było mnie stać.
- Dracula natychmiast proszę cie tutaj.
Potem słyszałam tylko ich krzyki. Znów zapadł zmrok.
                                   ***
Znów się obudziłam. Było już znacznie lepiej. Widziałam wszystko, słyszałam i czułam.
Poczułam czyjąś dłoń na mojej głowie i usłyszałam głos matki.
- Dziecko, mieliśmy cię zamienić w wampira już gdy miałaś kilka miesięcy, ale postanowiliśmy poczekać. Teraz widzisz jakie są tego skutki. Ty cierpisz, my cierpimy. Jak jeszcze spałaś dałam ci mojej krwi i ojca. Mam nadzieje, że wydobrzejesz.
Wstała i odeszła. Spróbowałam także wstać. Udało mi się. Od razu pobiegłam do lasu. Tym razem już w ubraniu .  ( xDD ) Byłam wściekła. Biegałam i wyrywałam drzewa. Poczułam w pobliżu jakąś osobę. Natychmiast pobiegłam i gdy ją znalazłam, wpiłam się jej w rękę. Potem odeszłam i spokojnie wracałam do domu. Oglądałam wystawy sklepów, gdy nagle zobaczyłam tą małą dziewczynkę, której kiedyś próbowałam wypić krew.
- Mówiłam, że się znów spotkamy. Jak widzę jesteś wampirem.
- Co ty tu robisz? Skąd wiesz?
- Ofelio ty jeszcze nic nie w ..
Nie dokończyła zdania bo nagle od tyłu złapał ją Eric i krzyknął :
- Uciekaj Ofelio, uciekaj !
___________________

Czy Ofelia dowie się o co może chodzić dziewczynce i Ericowi ?
Czy przyzwyczai się do bycia wampirem ?
O tym w rozdziale 4 .

1 komentarz:

  1. Super .
    wow. naprawdę świetne.
    czekam na kolejne rozdziały . ; **

    OdpowiedzUsuń